kulturarozrywkaturystykahistoriabiznesważnechatogłoszenia
 
 
Gorąca XX radia ESKA













POLECAMY

http://www.dekompresja.com.pl

KARTKI

Wyślij kartkę

OPINIA INTERNAUTÓW

Ranking sztuk teatralnych
Ranking filmów
Ranking teatrów
Ranking kin
Ranking pubów
Wyniki rankingów

KALENDARZ IMPREZ

koncerty
wystawy

KOMUNIKACJA

MPK
PKP
PKS
LOT

HOBBY

Kącik Czarownicy
Do góry nogami
Kącik turystyczny

BIZNES

Kursy walut
Indeksy giełdowe

BRAMKA SMS




"Korova Milky Bar" była w Dekompresji...


fot. S. Pełczyńska

13 października okazał się szczęśliwy dla fanów zespołów Blenders i Myslovitz, które zawitały z koncertem do Łodzi. Tego dnia muzycy zagrali dwa koncerty w klubie muzycznym "Dekompresja". Najpierw publiczność szalała przy radosnej muzyce Blendersów, których koncert okazał się prawdziwym, spektakularnym show. Ludzie reagowali żywiołowo radosnymi skokami i spontanicznym odśpiewywaniem dobrze znanych przebojów takich jak "Biribomba" czy "Ciągnik". Później przyszedł czas na odrobinę refleksji. Po długiej przerwie technicznej i skandowaniu fanów, na scenie pojawił się zespół Myslovitz. Grupa potraktowała ten koncert zupełnie inaczej niż poprzednicy i zaprezentowała utwory o refleksyjnych, charakterystycznych tekstach, takich jak te w "Sprzedawcy marzeń". Klub Dekompresja pękał w szwach. Zjawiło się ok. 1200 osób. Nie dla wszystkich starczyło biletów. Najbardziej oddani fani stojący przed klubem, oferowali za za wejście 50-100 zł., chociaż bilety (póki były) kosztowały 30 zł. Impreza była doskonale zorganizowana, zarówno pod względem bezpieczeństwa jak i medialnym - plakaty, strona internetowa trasy koncertowej. Po koncercie Myslovitz udzielił wywiadu dla naszych Internautów.

Sylwia Pełczyńska: Wiem, że nazwa zespołu zaczerpnięta jest z pewnego starego pieca, na którym znajdował się właśnie taki napis, germański odpowiednik nazwy miasta. Czy w związku z tym można powiedzieć, że jako zespół "dokładacie do pieca" ?

Artur Rojek: Możesz tak to nazwać. Nasze teksty są ostre i prawdziwe. Często wytykamy w nich ludzkie wady i głupotę. Mówimy o tym co nam się nie podoba, bo niby dlaczego mamy milczeć. To "Lala" (perkusista- przyp. red.) ściągnął naszą nazwę z pieca (śmiech).
* Skoro jesteśmy przy tekstach. Przyjęło się nazywać je w sposób ogólny "pesymistycznymi".
Przemek Myszor: Najłatwiej pisze się teksty smutne. Wtedy unika się banału. Może idziemy na łatwiznę (śmiech).
Artur Rojek: To nie do końca jest pesymizm. To raczej wierny opis otaczającej nas rzeczywistości. Myślę, że uważny słuchacz w tym "pesymizmie" zauważy pozytywne akcenty. Nasza płyta jest o naszych czasach, które nie są szczególnie przyjemne. My o tym śpiewamy i w ten sposób się oczyszczamy i zaczynamy się lepiej czuć. Zatem w efekcie patrzymy na świat bardziej optymistycznie. Tak więc jak widzisz pesymizm może wyjść na dobre.

A jak gra się wam z zespołem Blenders? Wy smutni, oni radośni...

Przemek Myszor: Znamy się z nimi od dawna. Cieszymy się, że możemy razem koncertować.
Artur Rojek: Lubimy się poza sceną. To, że gramy razem jest bardziej pomysłem organizatorów niż naszym. Prezentujemy dwa odmienne klimaty muzyczne i może dzięki temu nasza trasa koncertowa jest pełniejsza.

Czy Łódź ma dla was jakieś szczególne znaczenie, czy też jest to jedno z wielu miast jakie znajdują się na trasie koncertowej "Korova Milky Club Tour"?

Artur Rojek: To miasto jest dla nas wyjątkowym miejscem. Tutaj nagraliśmy materiał do naszej pierwszej płyty i częściowo do drugiej. Dla nas to była bajka - móc realizować się tu muzycznie. Wszystko odbywało się w Radio Łódź, do którego też mamy ogromny sentyment. Chociaż nagraliśmy 5 płyt, pierwsza jest najważniejsza. I zarazem najważniejszy jest czas w którym tego dokonywaliśmy. A co za tym idzie - bardzo ważna jest dla nas Łódź.

Kiedy byliście tu pół roku temu i graliście kawałki z najnowszej płyty "Korova Milky Bar", publiczność przyjęła dosyć chłodno. Jakie są wasze wrażenia po dzisiejszym koncercie?

Wojtek Powaga: Kiedy byliśmy tu kilka miesięcy wcześniej, płyta nie była jeszcze dobrze znana. My też, szczerze mówiąc, nie zdążyliśmy się z nią na tamten moment oswoić. Dzisiaj za to było niesamowicie. Wszyscy reagowali spontanicznie.

Czy i jak utrzymujecie kontakt ze swoimi fanami?

Przemek Myszor: Nasze życie to nie tylko muzyka. Mamy rodziny, domy. Dlatego ciężko jest nam znaleźć czas na to aby - oprócz grania koncertów - kontaktować się z fanami. Otrzymujemy od nich setki listów elektronicznych i w miarę możliwości odpisujemy na nie. Staramy się też utrzymywać kontakt z naszymi fun clubami.

Kiedy ponownie Myslovitz zagra w Łodzi?

Wojtek Powaga: Kiedy zrobią w tym klubie klimatyzację (śmiech).

To mam przekazać fanom?

Wojtek Powaga: Mówiąc poważnie, mamy nadzieję, że już za pół roku.

Dziękuje za rozmowę

Koncert Myslovitz i Blenders odbył się 13 października w Klubie Muzycznym Dekompresja (Krzemieniecka 2). Gwiazdami tego wieczoru byli : Artur Rojek, Wojtek Powaga, Wojtek Kuderski, Jacek Kuderski i Przemek Myszor.
(Tekst i foto: Sylwia Pełczyńska)

KONKURSY













WYDARZENIA
Myslovitz w Łodzi
Filmostrada III Objazd
Jarmark Łódzki
Tuwim dla Blue Cafe - wywiad z liderem
Enemef hipnozy
Parada Wolności
Konkurs Fanaberii
Filharmonia Łódzka wczoraj i jutro
Pomnik Łodzian Przełomu Tysiącleci

IMPREZY
Jarmark Łódzki
Parada Wolności
I Łódzki Festiwal Fotografii
Przegląd filmów Janusza Nasfetera
Dni Morza
Andy Warhol - AMERYKAŃSKI MIT
Jak podróż w czasie
Dni Łodzi 2002

Kultura| teatry | muzea | galerie | filharmonia | osrodki kultury | imprezy | Rozrywka| program TVP3 | koncerty | puby | kawiarnie | restauracje | kina | kawiarenki internetowe | rekreacja | pizzerie | hobby | sport | Turystyka | hotele |schroniska | biura podróży | PKP | MPK | LOT | Historia | zabytki | Biznes | informacje | wydarzenia | instytucje | kalkulator walut | kurs walut | notowania giełdowe | katalog firm | Ważne | tel. usługowe | szpitale | apteki | przychodnie | specjaliści | Ogłoszenia | Chat |

| reklama | kontakt | o firmie |
Copyright © 2001 - 2003 21net Internet Multimedia